Sobota, 29 marca 2025
Godzina 18:00, Allianz Stadium, Turyn
Nowy trener, nowe nadzieje… ale stary problem z ofensywą? Juventus rozpoczyna życie po Thiago Motcie, podejmując solidną, lecz zachowawczą Genoę. Czy pod wodzą Igora Tudora „Stara Dama” wreszcie znajdzie sposób, by przełamać ofensywną niemoc? Moim zdaniem – łatwo nie będzie.
Zamieszanie w Turynie – Igor Tudor na ratunek!
Po zaledwie dziewięciu miesiącach Thiago Motta pożegnał się z posadą trenera Juventusu. Decyzja zapadła w przerwie reprezentacyjnej i — nie ukrywajmy — nie była wielkim zaskoczeniem. Słaba forma, mizerny styl gry, brak konkretów w ofensywie… To wszystko sprawiło, że władze klubu postanowiły sięgnąć po nowego sternika.
Na pokładzie zameldował się Igor Tudor, który jeszcze w zeszłym sezonie prowadził Lazio. W mojej ocenie to wybór rozsądny – Chorwat zna realia Serie A, nie boi się trudnych decyzji, a przede wszystkim – potrafi ustawić zespół defensywnie. A to może się przydać, bo…
Genoa nie przyjedzie na wycieczkę
Zespół prowadzony przez Alberto Gilardino może i nie błyszczy w ofensywie, ale za to w defensywie prezentuje się bardzo solidnie. Tylko cztery drużyny w Serie A zdobyły mniej bramek niż Genoa (28 goli w 29 meczach), ale to również tylko 37 straconych bramek, co pozwala im spokojnie trzymać się dziesięć punktów nad strefą spadkową.
Pięć z ostatnich sześciu meczów Genoi kończyło się wynikiem poniżej 2.5 gola, co mówi samo za siebie – ten zespół umie grać na wynik, a nie na widowisko.
Juventus i jego atak – problem trwa
Sądzę, że największym problemem Juventusu w tym sezonie nie jest defensywa, a… brak pomysłu na atak. „Stara Dama” zdobyła tylko sześć goli w ostatnich siedmiu meczach we wszystkich rozgrywkach. To statystyka, która nie przystoi zespołowi z takim potencjałem.
W dodatku tylko 19 z 47 bramek Juve padło w pierwszych połowach meczów, co oznacza, że zespół często wchodzi w spotkania ospale, bez odpowiedniego tempa. Dlatego myślę, że w sobotę na fajerwerki w pierwszych minutach raczej się nie zanosi.
Typuję: mecz na styku, mało goli, Juve na styk
W mojej ocenie kibice powinni przygotować się na spotkanie pełne walki w środku pola, zamkniętych przestrzeni i cierpliwego budowania akcji. Genoa najprawdopodobniej ustawi się głęboko, zmuszając Juve do rozgrywania w ataku pozycyjnym – a z tym podopieczni Tudora mogą mieć kłopot.
Dwa z ostatnich trzech zwycięstw Juventusu to skromne 1:0 – i sądzę, że ten scenariusz może się powtórzyć. To będzie mecz, w którym jeden błąd lub jedna błyskotliwa akcja może zdecydować o wszystkim.
Moje typy na Juventus – Genoa (29.03.2025, godz. 18:00):
Liczba goli poniżej 2.5 – forma obu zespołów wyraźnie wskazuje na niski wynik
Dokładny wynik 1:0 dla Juventusu – doświadczenie, klasa i nowy impuls z ławki mogą zrobić różnicę
Brak goli w pierwszej połowie? Niewykluczone – statystyki są bezlitosne
Podsumowanie: Nowy Juventus – stare wyzwania
Debiut Igora Tudora zapowiada się jako taktyczna szachownica, a nie otwarte widowisko. W mojej opinii Juventus musi ten mecz po prostu „prześlizgnąć” – zdobyć trzy punkty, zbudować morale i… pracować dalej. Na błyskotliwość i ofensywną fajerwerkę jeszcze przyjdzie czas.
W sobotę o 18:00 nie spodziewajmy się spektaklu. Spodziewajmy się twardej, włoskiej piłki. I – miejmy nadzieję – nowego początku dla „Starej Damy”.