Rankingi Valencia CF | Sezon 2024/25

Udostępnij:

Spis treści

W Walencji futbol nie jest sportem. Jest dziedzictwem, rytuałem, biciem serca miasta. Tu każde podanie ma ciężar historii, każdy mecz na Mestalli to spektakl z pogranicza sztuki i wojny. A jednak sezon 2024/25 to nie poemat o zwycięstwach, lecz opowieść o trwaniu. O budowaniu. O szukaniu światła w tunelu, który prowadzi przez własne słabości. Rankingi Valencia CF stają się w tym wszystkim nie tylko zestawem liczb – są zwierciadłem tożsamości zespołu, który znowu próbuje wznieść się ponad oczekiwania.

Pod wodzą Carlosa Corberána Valencia przypomina bohatera z klasycznego dramatu – niepokornego, poranionego, ale niepokonanego. Nie znajdziemy tu fajerwerków ofensywy ani arcydzieł pressingowych. Zamiast tego otrzymujemy coś znacznie cenniejszego: próbę stworzenia drużyny z krwi, potu i przekonań. Drużyny, która mimo ograniczeń pokazuje jaja. Drużyny, której rankingi to nie statystyki – to historia sezonu opowiedziana przez cyfry, błędy i zrywy nadziei.

Charakterystyka drużyny – jak gra Valencia w sezonie 2024/25?

Nie ma tu tiki-taki, nie ma dominacji. Jest ciężka walka. Valencia CF gra tak, jakby każdy mecz był jej ostatnim. Corberán stworzył zespół oparty na intensywności i cierpliwości. Drużyna balansuje między pragmatyzmem a emocjami. Jej piłkarski krajobraz zbudowany jest z kontrataków, szarpnięć, nieustannych prób przejęcia kontroli nad chaosem.

Co definiuje grę Nietoperzy w tym sezonie?

  • Dyscyplina w agresji – średnio 2.2 żółtej kartki, ale 0 czerwonych – drużyna walczy twardo, ale z głową.
  • Niestabilna defensywa – 1.6 gola straconego na mecz to problem, który kosztuje punkty i morale.
  • Brak skuteczności – 8.7 strzału na mecz, ale tylko 2.9 w światło bramki – brakuje decydującego wykończenia.
  • Faza przejściowa jako oręż – 31% goli między 46. a 60. minutą, co świadczy o dobrych reakcjach taktycznych.
  • Równość w nierówności – 0.5 gola w pierwszej połowie, 0.6 w drugiej – żadna część meczu nie jest dominująca.

Rankingi Valencia CF w liczbach – tabela i komentarz

KategoriaWartość
Gole zdobyte1.1
Gole stracone1.6
Strzały ogółem8.7
Strzały celne2.9
Strzały niecelne4.0
Strzały zablokowane1.8
Posiadanie piłki48%
Rzuty rożne5.3
Rzuty wolne13.3
Spalone1.9
Żółte kartki2.2
Czerwone kartki0.0

Komentarz: Statystyki są jak sejsmograf emocji. 1.1 gola zdobytego przy 1.6 straconych to kruche podstawy do budowania sukcesów. A jednak – Valencia nie poddaje się. 13.3 rzutów wolnych na mecz i 5.3 rzutu rożnego to dowód na fizyczną walkę o przestrzeń. Posiadanie piłki na poziomie 48% nie pokazuje dominacji, ale świadczy o grze reaktywnej. Zespół nie kontroluje piłki, tylko mecz. Zaskakuje też fakt, że przy tylu żółtych kartkach nie zanotowano ani jednej czerwonej – to gra na granicy, ale z zachowaniem rozsądku.

Miejsce w tabeli nie oddaje ducha drużyny

Valencia zajmuje obecnie 15. miejsce w tabeli, mając na koncie 31 punktów. Bilans 7 zwycięstw, 10 remisów i 12 porażek nie rzuca na kolana. Ale gdy spojrzymy na ostatnie tygodnie, widać odbicie. Od lutowej porażki z Atletico drużyna nie przegrała w czterech kolejnych spotkaniach, notując m.in. zwycięstwa z Mallorcą i Valladolid oraz remis z Gironą. To oznaka, że proces odbudowy trwa – i przynosi efekty.

Kluczowe bolączki i nadzieje:

  • 0 zwycięstw na wyjeździe (bilans 0-7-7) – fatalna seria, którą trzeba przełamać.
  • Średnio 1.6 gola traconego – problem organizacji w defensywie.
  • Brak strzelca gwarantującego dwucyfrową liczbę goli.
  • Cztery ostatnie mecze bez porażki – pozytywny trend formy.
  • Silna gra na Mestalli – kibice czują, że coś się zmienia.

Mestalla trzyma gardę. Trybuny wierzą. Miasto czeka.

Na trybunach znów słychać śpiewy, które wcześniej były tylko pomrukiem. Valencia może nie gra pięknie, ale gra z przekonaniem. Po latach chaosu klub odzyskuje duszę. Mestalla znów oddycha futbolowym ogniem, a kibice – choć zranieni – wciąż wierzą. Corberán nie czaruje – on pracuje. A ta praca, choć mozolna, przynosi realne zmiany.

Co przyniesie przyszłość? Czy Nietoperze rozłożą skrzydła?

Przed Valencią trudny mecz z Realem Madryt. Bilans z Królewskimi jest brutalny, ale mecz nie jest przesądzony. Nietoperze nie mają nic do stracenia. W tej sytuacji mogą zyskać najwięcej. Jeśli uda się utrzymać formę, przełamać wyjazdową niemoc i zwiększyć skuteczność, zespół może uniknąć nerwowej końcówki sezonu.

Rankingi Valencia CF pokazują nie tylko, gdzie zespół jest, ale przede wszystkim – dokąd może dojść. To historia opowiedziana przez cyfry, ale pisana przez serce, zaangażowanie i marzenia. Valencia może jeszcze nie fruwa, ale już rozpostarła skrzydła. Teraz czas wzbić się ponad linię średniości – ku przyszłości, która może być znów piękna.

Tagi:

panmal

Dodaj komentarz

Copyright © 2024 Blaze themes. All Right Reserved.

Blog bukmacherski przeznaczony jest wyłącznie dla osób, które ukończyły 18 lat. Udział w nielegalnych grach hazardowych jest karany. Hazard związany jest z ryzykiem.