📅 Sobota, 29 marca 2025 | 🕡 18:30 | 🏟 Estadio de Mendizorroza
W sobotni wieczór Estadio de Mendizorroza zamieni się w prawdziwą arenę walki, gdzie Alaves podejmie Rayo Vallecano w meczu, który – w mojej ocenie – może mieć ogromne znaczenie dla układu dolnych rejonów tabeli La Liga. Gospodarze walczą o życie, goście – o europejskie ambicje. To spotkanie może nie być najbardziej efektowne pod względem liczby bramek, ale napięcia, determinacji i twardej gry na pewno nie zabraknie!
Alaves – twardziele z Mendizorrozy walczą o każdy punkt
Alaves ostatnio zaczęło dawać sygnały, że nie zamierzają poddać się bez walki. Przegrali tylko jeden z ostatnich pięciu meczów, a remis 2:2 z Las Palmas tuż przed przerwą reprezentacyjną pozwolił im przynajmniej chwilowo wydostać się ze strefy spadkowej.
Ale nie ma co się oszukiwać – sytuacja nadal jest dramatycznie napięta. Zajmują miejsce tuż nad kreską, mając tyle samo punktów co 18. w tabeli Leganes, a w perspektywie mają aż pięć starć z drużynami z górnej połowy tabeli. Dlatego sobotni mecz z Rayo to typowe „być albo nie być” – nawet jeden punkt może być tu na wagę złota.
Warto też zauważyć, że żadne z ostatnich ośmiu domowych spotkań Alaves nie zakończyło się więcej niż dwoma golami. To sugeruje, że gospodarze będą grać bardzo ostrożnie, z tyłu głowy mając świadomość, że każdy błąd może kosztować ich utrzymanie.
Rayo – europejski sen się oddala, ale walka trwa
Rayo Vallecano jeszcze niedawno marzyło o powrocie do europejskich pucharów – pierwszy raz od 2001 roku! Jednak seria pięciu meczów bez zwycięstwa brutalnie ostudziła te aspiracje. Dziś do szóstego miejsca tracą już siedem punktów, a margines błędu praktycznie nie istnieje.
Ale – i to trzeba podkreślić – Rayo przegrało tylko trzy z ostatnich 14 spotkań w La Liga. Co więcej, te porażki przyszły w meczach z absolutnymi gigantami – Realem Madryt, Barceloną i Villarrealem, i to zaledwie jednobramkową różnicą. To pokazuje, że mimo braku wygranych, ekipa z Vallecas trzyma poziom i potrafi grać twardo nawet z najlepszymi.
W mojej ocenie Rayo to zespół, który będzie zadowolony z remisu – zwłaszcza na trudnym terenie, jakim jest Mendizorroza. W obecnej formie są raczej ekipą „nieprzegrywającą”, niż „wygrywającą”.
Moje typy na mecz Alaves – Rayo Vallecano
Sądzę, że w tym starciu nie zobaczymy gradu bramek. Statystyki i forma obu zespołów wyraźnie sugerują ciasny, zamknięty mecz, w którym każda akcja może być na wagę punktu. Dlatego typuję remis, a konkretniej:
- Remis 1:1 – to scenariusz, który moim zdaniem najlepiej oddaje aktualny układ sił
- Mniej niż 2,5 gola – podkreślając solidność defensywy i ostrożność obu drużyn
Na zakończenie
Mecz Alaves – Rayo Vallecano to może nie hit kolejki, ale z pewnością jeden z tych pojedynków, które warto śledzić, jeśli lubicie piłkarską walkę o przetrwanie i ambicje rozbijające się o brutalną rzeczywistość. W mojej ocenie to będzie szachowy pojedynek, pełen taktyki, fauli, spięć i walki o każdy centymetr boiska.
Czy Alaves uratuje się przed spadkiem? Czy Rayo jeszcze powalczy o Europę? Jedno jest pewne – emocji nie zabraknie!