Data meczu: 24 marca 2025 (poniedziałek), godzina 20:45
Stadion: Wembley, Londyn
Eliminacje Mistrzostw Świata 2026 – Grupa K
Kiedy w sobotni wieczór światła Wembley rozbłysną pełnym blaskiem, Anglia stanie do kolejnego testu w eliminacjach do mundialu w 2026 roku. Tym razem naprzeciw stanie Łotwa – teoretycznie rywal z niższej półki, ale w tabeli Grupy K wciąż blisko Anglików. Czy podopieczni Thomasa Tuchela potwierdzą swoją dominację? Moim zdaniem – bez dwóch zdań.
Anglia: Nowa era, ta sama potęga?
Po objęciu sterów przez Thomasa Tuchela, Anglia wygląda jak drużyna z planem, z nowym impulsem i – co najważniejsze – z żelazną organizacją w defensywie. Już w meczu z Albanią (2:0) zobaczyliśmy przedsmak tego, co może nas czekać w najbliższych miesiącach. Tak, były momenty chaosu, szczególnie po przerwie, ale to, co najważniejsze – wynik i kontrola – były po stronie Lwów Albionu.
Statystyki mówią same za siebie:
- 14 goli strzelonych i zaledwie jeden stracony w ostatnich czterech domowych meczach eliminacyjnych.
- Przeciwnicy? Wcale nie ogórki – między innymi Włochy.
- 74% posiadania piłki przeciwko Albanii i… 0.06 xG dla rywala – to wręcz futbolowa duszność, jaką Anglicy zaserwowali rywalowi.
W mojej ocenie, ten mecz nie będzie się wiele różnił. To nie będzie pojedynek – to będzie pokaz siły.
Łotwa: Ambicja kontra brutalna rzeczywistość
Nie chcę być okrutny, ale fakty są takie: Łotwa nie ma zbyt wielu argumentów na to, by postawić się Anglii na ich terenie. Owszem, zwycięstwo 1:0 nad Andorą może budować morale, ale warto pamiętać, że mówimy o jednej z najsłabszych drużyn w Europie.
Z kolei w starciach z ekipami z topu:
- 0:5 z Chorwacją,
- 0:4 z Turcją.
To nie są liczby, które pozwalają myśleć o niespodziance. Sądzę, że Łotysze mogą marzyć o przetrwaniu pierwszego kwadransa, ale każdy kolejny będzie dla nich walką o przetrwanie.
Kogo obserwować? Angielski walec rusza!
W ofensywie Anglii nie brakuje błyskotliwości. Jude Bellingham zagrał znakomite zawody przeciwko Albanii – dziewięć kontaktów z piłką w polu karnym, trzy strzały. Choć nie zdobył gola, to jego aktywność była imponująca. Harry Kane, jak to Harry Kane – bezlitośnie skuteczny, dołożył swoje 70. trafienie w barwach narodowych.
Nie można też zapominać o Mylesie Lewisie-Skellym, który w swoim debiucie wpisał się na listę strzelców. Jeśli Tuchel zdecyduje się na rotację, gotowi do gry czekają Jarrod Bowen czy Morgan Gibbs-White – zawodnicy głodni, dynamiczni i gotowi udowodnić swoją wartość.
Moje typy na mecz Anglia – Łotwa
Typ główny: Powyżej 2.5 gola & Obie drużyny strzelą – NIE
To nie jest spotkanie, w którym spodziewałbym się emocjonującej wymiany ciosów. Anglia zagra swoje – zdominują posiadanie, zepchną rywala do defensywy i będą konsekwentnie punktować. Łotwa nie powinna mieć nawet okazji, by oddać celny strzał na bramkę Pickforda. Dlatego typuję czyste konto Anglii, a do tego minimum trzy gole zdobyte przez gospodarzy – niezależnie od tego, kto pojawi się w wyjściowej jedenastce.
Przewidywany wynik: Anglia 4:0 Łotwa
Myślę, że Tuchel – nawet nie grając na pełnej mocy – będzie chciał podtrzymać dobre wrażenie po debiucie. Przy jakości kadry i różnicy poziomów, cztery gole to absolutne minimum. A że Anglia od miesięcy nie traci bramek u siebie? To tylko potwierdza mój typ. Oczekuję kolejnej demonstracji siły, może nawet z kilkoma młodymi twarzami na listach strzelców.
Podsumowanie
To nie będzie zacięty thriller. To będzie koncert jednego zespołu. W mojej opinii, Anglia wyjdzie na boisko z konkretnym planem i zrealizuje go z chirurgiczną precyzją. Łotwa? Być może wyjedzie z Londynu z cennym doświadczeniem, ale punktów – raczej nie zabierze żadnych.
Obejrzyjcie ten mecz, bo to może być kolejny krok Anglików w stronę mundialu – pewny, mocny i efektowny.