Już w czwartek wieczorem w Kopenhadze czeka nas emocjonujące starcie pomiędzy Danią a Portugalią w ćwierćfinale Ligi Narodów UEFA. Czy solidna defensywa Skandynawów zdoła powstrzymać ofensywny potencjał Portugalii? A może to doświadczenie i klasa Portugalczyków sprawią, że wywiozą z Parken Stadium cenne zwycięstwo? Zapraszam na analizę tego pojedynku!
Dania – pragmatyzm ponad efektowność
Reprezentacja Danii pod wodzą Briana Riemera nie należy do drużyn, które zachwycają ofensywną grą. W fazie grupowej Ligi Narodów Duńczycy zdołali strzelić zaledwie siedem goli w sześciu meczach, co jednoznacznie pokazuje, że ich główną siłą jest defensywa. To właśnie dyscyplina taktyczna i umiejętność neutralizowania ofensywnych rywali pozwoliły im znaleźć się w fazie pucharowej.
Ich awans z grupy A4 był wywalczony z niemałym trudem. Zdołali wyprzedzić Serbię i Szwajcarię, ale na przestrzeni rozgrywek ich skuteczność pozostawiała wiele do życzenia. Bezbramkowy remis z Serbią w listopadzie tylko potwierdził ich ograniczoną moc rażenia. Czy wobec tego są w stanie zagrozić Portugalii? W mojej ocenie – tylko pod warunkiem, że perfekcyjnie wykonają swój plan taktyczny i wykorzystają każdą nadarzającą się okazję.
Portugalia – liderzy, ale czy dominatorzy?
Portugalia bez wątpienia jest drużyną, która posiada większy potencjał ofensywny niż ich rywale. W fazie grupowej Ligi Narodów nie przegrali ani jednego meczu, co jednoznacznie wskazuje na ich klasę. Ale czy są w stanie zdominować Duńczyków?
Wciąż kluczową postacią tej reprezentacji jest 40-letni Cristiano Ronaldo. Choć legenda futbolu nadal imponuje formą, to na zeszłorocznych mistrzostwach Europy widzieliśmy, że nie zawsze jest gwarantem skuteczności. Portugalia zremisowała bezbramkowo z Gruzją, Słowenią i Francją, co sprawiło, że odpadła w rozczarowujący sposób. Czy tym razem zobaczymy inną twarz ekipy Roberto Martíneza?
Mimo to, w listopadzie Portugalczycy pokazali, że potrafią błyszczeć – rozgromili Polskę 5:1. Niemniej jednak, w innych spotkaniach nie byli już tak skuteczni – zremisowali 0:0 ze Szkocją oraz 1:1 z Chorwacją. To każe sądzić, że w starciu z Danią możemy nie zobaczyć festiwalu bramek.
Czego się spodziewać?
Moim zdaniem, ten mecz będzie przede wszystkim starciem dyscypliny defensywnej Duńczyków z indywidualnymi umiejętnościami Portugalczyków. Nie sądzę, abyśmy zobaczyli ofensywną kanonadę – raczej taktyczną bitwę, w której każda szansa może przesądzić o losach spotkania.
Typuję skromne zwycięstwo Portugalii 1:0. Ich solidność w grupie oraz większa liczba kreatywnych zawodników powinna dać im przewagę, ale nie spodziewam się łatwego meczu. Duńczycy potrafią zamknąć grę i jeśli uda im się wytrzymać napór gości, to mogą pokusić się o sensację.
Jedno jest pewne – przed nami spotkanie, które zapowiada się jako taktyczny szachowy pojedynek, a nie porywająca ofensywna uczta. Kto wyjdzie z niego zwycięsko? O tym przekonamy się już w czwartek o 20:45! Czy Cristiano Ronaldo po raz kolejny zostanie bohaterem swojej reprezentacji? A może to Duńczycy sprawią niespodziankę? Odpowiedź poznamy już niebawem!